Kolor tła: Kolor tekstu:

   Zbiór wierszy

Autor: Jacek Gaczewski
Html: skrypt by pBT


   

Zodiak


   
    Galaktyka piwa wypita tej nocy
    owocuje piesniami jak glos trab jerycha ,
    splatany riff hendrixa szklane niebo zloci
    a na nim ksiezyc szelma usmiechem sie pyta .
   
    Stokroto moja slodka !Dlugiem przeszedl meki
    aby ust twych korale calowac i piescic !
    Jednak w te noc natchniona z firnametem wielkim
    jestem bardem co moc milosci pochwala i wieszczy .
   
   
    Czy będziemy szczęśliwi ? Trudno los odgadnać....
    Schody do nieba i piekło dżungli jak dwaj
    bracia. Szczerozłoty kanion. Szlak zodiaku. Maj.
    Czołg jak chrząszcz.... I życie niby wielki bal !
   
   
   

Lalka


   
   
    Jestem cyborgiem złotym, mrówki elektryczne
    przez mą głowę sznureczkiem ciągną w wielkim trudzie .
    W mych oczach galaktyczne iskry diabolicze
    skrzą się jak płatki śniegu na styczniowym mrozie .
   
   
    NIe czuję, nie łkam ,nie kocham - na wzór lalki trupiej
    wykonuje rozkazy pancernych dowódców ,
    podpalam ksieżyców sierpy, twierdze możnych łupię
    szlakiem legionów rzymskich i fenickich kupców.
   
   
    Robocopa przyjaciel , brat terminatora
    czekam na śmierć - atomowego stosu wypalenie ,
    by gdy nadejdzie rychłego końca wiekuista pora
    ostatni rozkaz wykonac: me samozniszcenie !
   
   
   
   

Skazaniec


   
    Tanczył karzełek słodkie bolero
    dwa kroki w przod i jeden w tył,
    i spiewał głośno "Wiwat i hello "
    a z nieba spływał gwiazd srebrny pył .
   
   
    Metresy, damy, dworzanie, pazie
    skoczny menuet razem z nim wiedli,
    lecz nikt nie widzial malucha w tlumie
    w odwiecznej wojnie małego z wielkim .
   
   
    Nigdy nie wygra z kolosem gnom .
    Wedlug praw boskich przegrana bitwa .
    Chocby najczulsze grali bolero
    Mechagodzilli zdusi cię sitwa .
   
   
   

Poeton


   
   
    Nie umiem pisać wierszy.
    Strasznie sie z nimi nawalam.
    Spod pióra wychodza mi kleksy,trole ,żaby i węże....
    Dlatego na relaks z piwkiem czasem sobie pozwalam .
   
   
    Co wiersz to zawierucha.
    Sabat czarownic i pieklo.
    A przeciez zycie mam miłe
    i nigdy mi nic nie dopiekło .
   
   
    Może gdy olej PP do głowy sobie wleję
    Sonet zwiewny uloze, fraszke popelnię zgrabną .
    NIe umiem pisac wierszy...Ja przez to oszaleję!
    NIe umiem, nie potrafię, nie umiem mocą żadną !
   
   
   
   

Mózg elektronowy


   
   
   
    czworo długoogniskowych oczu patrzy
    na tranzystorowe piwo
    w wiśniowej manierce
   
   
    keflarowe trybiki
    przemmełły już tak wiele lat
    cyklonu historii
   
   
    truskawka kryje całą tajemnicę
    wiem już po co
   
   


Strona główna   Szuflada   Skomentuj