Szufladowe komentarze -- Poczekajka

   Komentujesz pracę pt: "Poczekajka" autorem której jest: Anaela. Tutaj możesz przeczytać, to co komentujesz.
   Pamiętaj, że obowiązuje Cię kultura osobista. Masz przez to rozumieć, że wypowiedzi są moderowane przez człoweka i mogą być usunięte w całości, lub tylko w części.
   Ze względu na ataki spamerów zabronione jest dodawanie linków zawierających ciąg http, ora poblokowane niektóre słowa (z j. angielskiego)



Anaela
   Temu/tej, co wystawił/a mojej pracy pałę spieszę z radością donieść, że jedno z największych wydawnictw w Polsce oceniło ją widać nieco wyżej, prosząc o przysłanie ciągu dalszego.
sirEmil
    Ech Anaela, ale frajdy musiało dać ci pisanie tego 'postu':-)
sirEmil
    No i jak zwykle z niekłamaną rozkoszą chłonołem słowo po słowie, czując się jakbym zapadał się w puchową, pachnącą wanilią poduchę. I jak zwykle nie wytrzymałem tego długo:-) Sam nie wiem dlaczego zawsze tak jest. Chyba moja prostacka dusza nie jest w stanie przyswoić takiej ilości piękna...
anaela
   Fakt, SirEmil, miałam cholerną frajdę, bo nie cierpię, jak się ocenia autora, a nie tekst :) Nie martw się, że nie mogłeś doczytać do końca: jedni lubią kremówki inni oscypki i dlatego świat jest piękny, a życie ciekawe:)
Qler
   Anaela. Do jakiego wydawnistwa to zaniosłaś? Ja też coś piszę i chciałbym sobie kiedyś może wydać coś więcej, albo po prostu dla siebie:)
anaela
   Oler, idź do empiku (lub innej księgarni) i spisz sobie wydawnictwa z książek - adresy czy nazwy. Potem wyślij to do tych, do których sobie życzysz. Jeśli będą chcieli wydać, to się do Ciebie zgłoszą, jeśli nie, to uprzejmie podziękują. Ja tak zrobiłam.
anaela
   Z nie mniejszą frajdą donoszę, że drugie - wszem i wobec znane - wydawnictwo zgłosiło się po Poczekajkę. Nadmieniam, iż nie mam żadnych znajomości w branży wydawniczej i przyszłam z tak zwanej ulicy (tzn. ze skrzynki pocztowej).
norstrilia
   Anaelo, dziś przeczytałam całą Poczekajkę i pozostaje mi żałować, że moje... życie takie, jakim kiedyś było, dawno się skończyło, bo przywróciłaś mi wiarę - może kiedyś znajdę własnego księcia. Cieplutka powieść, oczywiście dla nawiedzonych kobiet, wciąż czekających na tego-jedynego, i dzięki Ci za nią. Tylko błagam, nie pozwól, żeby w ekranizacji zagrała pani G.W, a co do Patrycji, tak polubiłam Annę Cieślak, że uważam ją za godną tej roli. Czekam niecierpliwie na drugą część, choć moim osobistym zdaniem nie powinno się pisać sequeli czegoś, co nieźle wyszło za pierwszym razem. Norstrilia.
KM
   Moja Droga, dziękuję za ciepłe słowa, szczególnie na forum publicznym, gdzie są one rzadkością. Na ekranizację P. czynioną przez TVP nie mam wpływu, gdy ja będę ją ekranizowała, ooo, to zupełnie co innego.
O "Zachcianek" się nie martw, myślę, że sequel, który nie jest sequelem może jeszcze zdziwić :)
Pozdrowienia i zapraszam na moją stronę
PS. Nigdy nie można tracić nadziei i marzeń. Nigdy!



Autor:

Opowiadania :
Inne :

Mentor i założyciel
Paweł Kowalski
argail@histeria.pl
Przyboczny Webmaster
Rafał Wosztyl
gloomy(at)histeria.pl
Opiekun Tego Tu
Wojciech Bajon
szuflada(at)histeria.pl